czerwca 19, 2020

Partner idealny, czy człowiek?

Partner idealny, czy człowiek?

Atrakcyjny, z klasą, dowcipny… Znalezienie drugiej połowy to jeden z kluczowych etapów naszego życia.

czerwca 16, 2020

Stres – jak sobie z nim radzić?

Stres – jak sobie z nim radzić?

Szybkie bicie serca, mdłości, uczucie zimna, problemy ze snem… To niektóre z objawów stresu, który działa szkodliwie na organizm.

czerwca 12, 2020

Trzy sposoby na budowanie wartościowych relacji

Trzy sposoby na budowanie wartościowych relacji

Dobre relacje z ludźmi pozytywnie wpływają na nasze życie. Sprawiają, że jesteśmy dobrze nastawieni do świata i... odporni na stres.

czerwca 09, 2020

,,Kocham cię”! O nadużywaniu kochania.

,,Kocham cię”! O nadużywaniu kochania.

Słowa wypowiadane za często, stają się rutyną. Kiedyś „kocham cię” znaczyło wiele, obecnie znaczy tyle, co… przeżuta guma.

czerwca 05, 2020

„Jestem zmęczony!” czyli jakie są skutki życia w izolacji?

„Jestem zmęczony!” czyli jakie są skutki życia w izolacji?

Ograniczenie kontaktów, dystans społeczny, i spędzanie tygodni w domu. To wszystko negatywnie wpływa na zdrowie psychiczne.

czerwca 03, 2020

Jak dmuchawce na wietrze

Jak dmuchawce na wietrze


Wchodzę do ciemnego, murowanego budynku. Sprawia wrażenie internatu rodem z filmów fantasy. Potężna budowla z wieżyczkami i rzędami okien. Od niej ciągnie się gruby mur. Powoli zaglądam do wnętrza szpitala. Wychodzę po kilku stopniach, uważając na progi i popycham szklane drzwi, które chcą mnie wypchnąć. Wypuszczam powietrze. Naprzeciwko mnie jest recepcja, a po jej obydwu stronach dużo białych drzwi, prowadzących do odmiennej rzeczywistości. Poza tym korytarz i liczne krzesła.
Byłam tu już wiele razy, dlatego wiem, że na drugim piętrze są drzwi, których nie można przekroczyć, a obok kolejne, za którymi kobiety w niebieskich uniformach monitorują stan pacjentów.
-Czy mogę w czymś pomóc? – głos mężczyzny w średnim wieku wyrywa mnie z zamyślenia. Mierzymy się wzrokiem. Od razu rozpoznaję, że to stróż porządku. Jestem nieco zdezorientowana. Głos grzęźnie mi w gardle.
-Ja… - dukam. – Czekam na kogoś. Dziękuję.
Znowu mogę oddychać. A gdy odrywa ode mnie wzrok, jest jeszcze lepiej.

Kasia
Szczupła, długie nogi, idealna figura. Piękna. Każda dziewczyna z miasta musiała jej zazdrościć. Wtedy nadszedł tamten dzień. Dziewczyna wracała jak zwykle z pracy z głową przepełnioną tysiącem spraw. Zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Kończyna dolna — zmiażdżona. Lekarze robili wszystko, żeby uratować nogę, jednak ich próby zakończyły się porażką. Noga — amputowana. To był dosłownie moment, gdy wszystko runęło i stało się czarno-białe. Życie zaczęło wyciekać z Kasi. Zdawałoby się, że jedyne, co jej zostało to… umierać.
Myślała, że wszystko przegrała. Wtedy niespodziewanie zjawił się on – policjant bez nóg, poruszający się na dwóch protezach. Przyszedł do jej sali za namową jednej pielęgniarki. Osobisty zwiastun nadziei. Żeby się nie bała… i walczyła. Bo życie to dar. I trzeba walczyć aż do ostatniego oddechu. Bo zawsze jest nadzieja. Nawet jeśli wszystko się spieprzy.
Policjant okazał się dla dziewczyny aniołem, który wniósł w jej życie światło. Tak ją poruszył, że postanowiła walczyć… i zwyciężyć. Jej oczy zaczęły się na nowo otwierać Dostrzegła, że ma obok siebie kochających rodziców. Że SĄ i dają jej siebie. Na 100 procent… Był też chłopak, który ją kochał i okazywał jej wsparcie. Do tego cały zespół terapeutyczny. Pełno życzliwych i dobrych ludzi. Wszyscy jej kibicowali. Z serca.
Po jakimś czasie się pozbierała. Wróciła do domu, a jej koledzy zorganizowali maraton, żeby nazbierać na lepszą protezę. Udało się. Dziewczyna się zrehabilitowała.
Historia Kasi poruszyła nie tylko pielęgniarki, kolegów…, ale też władze samorządowe, które zaproponowały jej pracę. Tak, pracę. Dziewczynie z protezą.
To nie koniec. Poznała innego mężczyznę i obecnie jest mężatką. Choć nigdy nie poznałam jej osobiście, wiem, że jest piękna… i szczęśliwa.


-Na intensywnej terapii znajdują się pacjenci po rozległych zabiegach operacyjnych. Chorzy często wymagają oddechu zastępczego, dlatego są podłączeni do respiratora. Aparatura monitoruje ich podstawowe parametry życiowe – tłumaczy Izabela – pielęgniarka.
Jest zwykły dzień. Opróżniamy filiżanki pełne białej kawy.

Bycie pielęgniarką nie jest łatwe. To jeden z najtrudniejszych zawodów. Często dostrzegam zmęczenie na jej twarzy, ale nigdy się nie skarży. Dla niej to wszystko ma sens. Dla mnie też. Podziwiam ją. Jest moim autorytetem. Ratuje ludziom życie…
-Toaleta całego ciała w łóżku chorych. Wykonywanie zleceń lekarskich – podawanie leków, podłączanie kroplówek, pobieranie badań, monitorowanie podstawowych parametrów. Ciągłe sprawdzanie, zapisywanie, odnotowywanie w indywidualnej karcie zleceń pacjenta – Tak w skrócie opisuje swój dzień Izabela. - Przyjmujemy też nowych pacjentów po zabiegach. Zmieniamy pozycję ich ciała, co 3 godziny i tak do wieczora. Mamy dużo zleceń. Co godzinę podaje się antybiotyki. Musimy być stale w gotowości. Reanimujemy, gdy dojdzie do nagłego zatrzymania krążenia.

Franek
Mężczyzna około pięćdziesiątki. Trafił do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Przeszedł operację. Po niej leżał zupełnie nieprzytomny przez dwa miesiące. Jak trup. Wydawało się, że już nic z niego nie będzie. Że cmentarz i kaplica. Lekarze nie dawali mu żadnych szans. Z medycznego punktu widzenia był już martwy…, więc nadszedł czas na szykowanie trumny i ustalenie daty pogrzebu.
Nagle stan jego zdrowia zaczął się poprawiać. Po dwóch miesiącach. Nastąpił niespodziewany przełom. Mężczyzna całkiem doszedł do siebie. Obudził się. Wrócił do życia. Zaczął chodzić. To był sukces. Cud, którego medycyna nie potrafi wyjaśnić.
Pewnego dnia pielęgniarki przyniosły mężczyźnie pierogi ruskie. Pierogi ruskie. Musiały smakować wspaniale. Niebo w gębie. Dla człowieka, który prawie przekroczył granicę śmierci…
Z oddziału intensywnej terapii POSZEDŁ do domu. Na własnych NOGACH. Prosto do domu. Zgaduję, że czuł się jak nowo narodzony.
-Jest duża śmiertelność wśród pacjentów. Szczególnie wysoka po pękniętych tętniakach – mówi pielęgniarka.
W głowie mam masę myśli. Próbuję zrozumieć, jak to jest, że ludzie żyją tak beztrosko, a za murami szpitali toczy się walka o życie. Każdego dnia… Tak wielu umiera na stołach operacyjnych. Nie może to do mnie dotrzeć.

Szpital Zakonu Bonifratrów. Tak wielu tędy przechodzi. Mijają go młodzi, dojrzali, starsi. Widzę ich. Kobieta z psem na smyczy. Mężczyzna z papieroskiem. Chłopak z teczką. Wątpię, czy ktokolwiek myśli o szpitalu, pacjentach i śmierci. Wszystko jest za mgłą. Przecież to nas nie dotyczy. Przecież to nie nasza sprawa.
Życie w beztrosce. Życie w pośpiechu. 


Zgodnie z prawami autorskimi wszystkie imiona są fikcyjne.
Udostępnij jeśli uważasz, że ta historia może zmienić czyjeś życie!

czerwca 02, 2020

Jestem inny. Trzy sposoby jak radzić sobie z wyobcowaniem.

Jestem inny. Trzy sposoby jak radzić sobie z wyobcowaniem.

Inność, wyobcowanie, oderwanie od rzeczywistości to uczucia, które często nie pozwalają młodym prawidłowo funkcjonować. Krytyka nigdy nie schodzi z pierwszego planu.

maja 27, 2020

Emotikon. Wyrażanie emocji przez ludzi internetu.

Emotikon. Wyrażanie emocji przez ludzi internetu.

„Dodaj emotikonkę, a będę wiedział, jak się czujesz”. Podobno obrazek wyraża więcej niż tysiąc słów. W tym przypadku uczynił nas mniej… ludzkimi.

maja 25, 2020

Umysł, który kłamie

Umysł, który kłamie

„Muszę być doskonały”, „Żebym mógł być szczęśliwy, wszystko musi iść po mojej myśli” - to jedne z wielu kłamstw wmawianych nam przez... umysł.

maja 21, 2020

Czuję się bezwartościowy. Co robić?

Czuję się bezwartościowy. Co robić?

Brak wiary w siebie, smutek, ciągłe krytykowanie siebie i innych… To objawy światowej plagi zwanej niską samooceną, a Polska znajduje się w jej czołówce.

maja 19, 2020

Manipulacja – jak się przed nią bronić?

Manipulacja – jak się przed nią bronić?

Przemoc to nie tylko czyny fizyczne, jak bicie, ale również działania mające wywrzeć wpływ na psychikę. Mowa o wszechobecnej manipulacji, której trzeba powiedzieć stop.


Copyright © EMOCJOMANIA , Blogger